Karuzela w Bryant Park.

Lwy przed Biblioteką Nowojorską dokładnie jak na filmach.
:)
Główna czytelnia.
Sufit w głównej czytelni.
Łódki w Central Parku.Oba te miejsca sąsiadują ze sobą i mam wrażenie, dopełniają się. Ponoć w latach siedemdziesiątych Bryant Park był jednym z najniebezpieczniejszych miejsc w Nowym Jorku. Dzisiaj to przede wszystkim miejsce odpoczynku o spotkań na lunch. Sama biblioteka robi niesamowite wrażenie. Ciągnie się przez dwie ulice, tj. od E40 do E42 . Jest urządzona w stylu barokowego pałacu i sprawia wrażenie bardzo wygodnej w użyciu i przyjaznej użytkownikowi. Po zwiedzeniu biblioteki udaliśmy się do Frick Collection, muzeum urządzonego w starej rezydencji pana Fricka, konesera sztuki i multimilionera :) Bardzo przyjemnie było pooglądać dzieła sztuki takich artystów jak El Greco, Goya czy Rembrandt... Muzeum mieści się na rogu Piątej Alei i ulicy E70, tuż przy Central Parku, gdzie poszliśmy sobie potem odpocząć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz