W oddali widać Queensborough Bridge, most pod którym znajduje się Wyspa Roosvelta. Cienki klocek na lewym brzegu to ONZ :)
Zaczynamy jazdę kolejką.
Queensborough Bridge tyle, że z bliska :)

Widoczki z wyspy.

Gwiazdy na Manhattanie to codzienność.
Kopuła ONZ widziana z wyspy.
Pan posążek!
Jak już pisałem niżej specjalnie dla nas zwinęli wszystkie flagi...Kolejna z naszych wypraw w nieznane. Tym razem dotarliśmy na wyspę, na której mieścił się pierwszy zakład psychiatryczny w Nowym Jorku. Dotarliśmy na Wyspę Roosvelta. Wyspa sama w sobie nie jest szczególnie wyjątkowa, jest jednak parę detali, które ją wyróżnia. Po pierwsze na wyspę można dostać się (przede wszystkim) kolejką linową, co zapewnia niesamowite widoki. Ponadto z samego krańca wyspy roztacza się prześliczny widok na wybrzeże Manhattanu i ścianę wieżowców, które dochodzą do samej wody. Drugim punktem naszej wycieczki była siedziba ONZ. Oczywiście specjalnie na naszą wizytę zwinięto flagi i zamknięto obiekt dla turystów... ale co nasze to nasze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz