




Gdzieś pośrodku niczego trafiliśmy na małą stację benzynową, gdzie w 20 minut przemiły pan naprawił nam przebite koło i policzył sobie jedynie $15. Niestety nie jestem jeszcze na tyle bezczelny, żeby sobie robić zdjęcia z nieznajomymi, na których natrafiam, ale do tego też dojdę :)Wybraliśmy się nad Ocean, żeby złapać trochę słoneczka, odpocząć po wyczerpujących marszach itp. itd. :) Niestety po drodze udało nam się złapać gumę i straciliśmy mnóstwo czasu na naprawy, a kiedy dotarliśmy do celu zaczynało się już ściemniać... Daliśmy radę się wykąpać, meduzy zdążyły nas poparzyć, ale zdjęcia nie przedstawiają klasycznych widoczków z plaży :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz